26.01.2016

Wielka Sowa 2016

Strasznie martwi mnie fakt, że pomimo zapewnień samorządu miasta Pieszyce nadal nie zrobiono nic z wyciągiem narciarskim na Wielkiej Sowie. Niby inwestor był, projekt też był (z ogromnym potencjałem!), do końca 2015 miała zapaść decyzja... Ba! Nawet Nadleśnictwo Świdnica wydało (ponoć!) zgodę na poszerzenie trasy zjazdowej, więc w czym tkwi problem? Jednak jak to w życiu bywa, radzić sobie jakoś trzeba, więc na przekór losowi powiem tak: nie ma, że się nie da! Nie powiem że było lekko (bo nie było) ale udało się(nie tylko nam) wejść na Wielką Sowę pod wyciągiem- i wiecie co- było WARTO!









 



2016 here I come

Szczęśliwego Nowego Roku!!! 1 i 2 dzień nowego roku upłynął mi bardzo aktywnie. W piątek udaliśmy się na Czernicę i Radunię, zahaczając mimochodem o Łysą Górę :) W lesie nie było nikogo, jako pierwsi na dziewiczym śniegu robiliśmy ślady. Drugiego dnia zrobiliśmy wypad z Sobótki na Wieżycę a stamtąd żółtym szlakiem na Ślężę. Wychodzi około 5km w jedną stronę :D W 2 godziny weszliśmy na górę, za to zejście zajęło nam niespełna godzinę, gdyż większą część trasy pokonaliśmy biegiem  :) Nie ma to jak przebieżka w temperaturze -10*C . Nic dodać nic ująć, zmęczenie wzięło górę ;)

W drodze na Radunię


leśny konik? ;)






Zdobyć Ślężę